e-wonsz

Jest z nami od: 2017-08-31 14:00:07
Ostatnie logowanie: 2019-07-23 15:38:30
Opublikował wiedzy: 1366
Data urodzenia: ukryta
Kilka słów o mnie: -
Z kobietami, które urodziły więcej niż dwoje dzieci w życiu dzieje się coś bardzo niedobrego
Podobno macierzyństwo to najpiękniejszy okres w życiu każdej kobiety - tak przynajmniej mówią. Nie nam to jednak oceniać. Z pewnością bycie matką to dla wielu kobiet coś pięknego. Wprawdzie rodzenie dziecka to ogromny ból, a już sama ciąża nie należy do najprzyjemniejszych przeżyć, to jednak nagroda za to wszystko jest zdaniem wielu warta całego tego cierpienia. 

Naukowcy z Uniwersytetu w Cambridge doszli jednak niedawno do bardzo niepokojących wniosków. Postanowili zbadać, jak ciąża wpływa na zdrowie kobiet lecz niestety wyniki okazały się nieciekawe. W badaniu wzięło łącznie udział 8 500 kobiet w wieku od 45 do 54 roku życia. Wszystkie panie urodziły co najmniej jedno dziecko w swoim życiu. Co jednak udało się dzięki temu dowiedzieć? 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 lipca 2019 o 19:07 przez e-wonsz
Makabryczne znalezisko na plaży! Dziesiątki martwych wielorybów z rozwleczonymi wnętrznościami
Dla pilota helikoptera, który wraz z turystami oblatuje Islandię dookoła, miał to być rejs jak każdy inny. Jednak kiedy maszyna przelatywała nad zachodnią częścią wyspy, w okolicach plaży Longufjorur, oczom zwiedzających ukazał się prawdziwie makabryczny widok. Dziesiątki wielorybów leżało bez życia na piasku, niektóre były częściowo zakopane, a w przypadku niektórych na wierzchu znajdowały się rozwleczone wnętrzności. Czegoś takiego nie spotyka się często. 

Zwierzętami, jakie znaleziono na plaży, były tzw. grindwale. Miejsce, w jakim utknęły na piasku, było bardzo trudno dostępne drogą lądową, dlatego jeśli pilot śmigłowca nie wypatrzyłby makabrycznego miejsca, być może świat nigdy nie dowiedziałby się o tej masakrze. Co jednak mogło się tam stać? 

Najbliższa miejscowość to Stykkishólmur, skąd policja pracuje już nad rozwiązaniem zagadki. Grindwale mają to do siebie, że wędrują w ogromnych grupach. Tutaj naliczono ich aż 60, jednak nie były to wszystkie martwe zwierzęta. Część z nich zakopana była bowiem w piasku. 

Grindwale doskonale radzą sobie na dużych głębokościach, kiedy polują na swój przysmak, jaki stanowią ośmiornice. Orientują się za pomocą echolokacji, która pozwala im nie tylko namierzać innych członków stada, ale również określać, jak daleko znajduje się dno morskie. Niestety w piaskowym mule ten rodzaj nawigacji często zawodzi, przez co całe stado wyprowadzane jest na płyciznę. W trakcie odpływu dochodzi często do sytuacji, kiedy grindwale znajdują się w sytuacji bez wyjścia, przez co zdychają na plaży suszone przez słońce. 

Prawdopodobnie tak tez było i tym razem. Zwierzęta wpłynęły na płytkie wody, być może w poszukiwaniu jedzenia, co okazało się wyrokiem śmierci dla całego stada. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 22 lipca 2019 o 19:07 przez e-wonsz
Lekarz radzi: włącz swój prysznic na 20 minut, kiedy wracasz z wakacji
Jesteśmy w samym środku sezonu wakacyjnego, a więc również w samym środku wakacyjnych wyjazdów do ciepłych krajów. Po urlopie przychodzi jednak w końcu czas powrotu, którego chyba nikt z nas nie lubi. Musimy znów przyzwyczajać się do szarej rzeczywistości i na nowo nauczyć się w niej funkcjonować. Mało kto myśli w takich chwilach o tym, aby posprzątać mieszkanie. Większość przecież sprząta przed wyjazdem, więc nie ma się czym przejmować. Eksperci są jednak innego zdania. 

Dr Tom Makin twierdzi, że za każdym razem, kiedy wracamy z dłuższego wyjazdu i nie ma nas w domu co najmniej kilka dni (wyjazdy na weekend są za krótkie), powinniśmy włączyć swój prysznic co najmniej na 20 minut, po czym wyłączyć go i nie wchodzić do łazienki przez kolejne 20 minut. O co tutaj chodzi? O nasze bezpieczeństwo. Jeśli nie będziemy stosować się do tych rad, narażamy się na poważne niebezpieczeństwo. 

Dr Makin twierdzi, że największe zagrożenie stanowią bakterie zwane legionella, które rozwijają się w stojącej wodzie. Powinniśmy więc strzec się nie tylko muszli klozetowej i misek, w których pozostawiliśmy wodę, ale również rur, za pośrednictwem których do naszego mieszkania dociera woda. 

Legionella odpowiedzialne są za powstawanie zapalenia płuc oraz uszkodzenie narządów wewnętrznych. Ich największą aktywność możemy zaobserwować właśnie w sezonie wakacyjnym. Dr Makin radzi, aby załonić twarz, wejść do łazienki, włączyć prysznic na 20 minut i wyjść. Następnie powinniśmy zasłonić twarz, wejść do łazienki, wyłączyć prysznic i nie wchodzić tam przez kolejne 20 minut. Po tym czasie jesteśmy już bezpieczni. 

Najbardziej narażeni na działanie legionelli są osoby z osłabioną odpornością oraz te palące papierosy. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 22 lipca 2019 o 18:07 przez e-wonsz
Napoje energetyczne sprzedawane od 16 roku życia? Prawo podobne, jak w przypadku alkoholu
Napoje energetyczne nie są dobre dla zdrowia człowieka. Szczególnie kiedy spożywamy je w dużej ilości, co wielu osobom przytrafia się nader często. Pijąc tego typu specyfiki bardzo łatwo wpaść w nałóg, co w dużej mierze dotyczy osób nieletnich. Już teraz w wielu sklepach ekspedienci sami z siebie odmawiają sprzedaży napojów energetycznych wyjątkowo młodym osobom, jednak nie jest to sprzeczne z prawem. To wszystko ma jednak niebawem się zmienić. 

Niestety zmiany obejmują na razie tylko Wielką Brytanię, a do tego wszystkiego nie zostały jeszcze wprowadzone. Na razie mowa tylko o samych planach. Brytyjski minister zdrowia - Matt Hancock - zgłosił podobny projekt i robi wszystko co w swojej mocy, aby został on przegłosowany. 

Zdaniem ekspertów spożywanie napojów energetycznych wiąże się z wieloma uszczerbkami na zdrowiu. Są one wyładowane po brzegi cukrem oraz kofeiną, co nie stanowi najlepszego połączenia, szczególnie dla osób młodych. Ich nadmierna ilość może skutkować nie tylko nadaktywnością i nienaturalnym pobudzeniem, ale również bólami głowy oraz otyłością. 

Zdecydowana większość osób zaangażowanych jest zdania, że podobne zmiany wyjdą wszystkim tylko na dobre, a rodzice będą z nich zadowoleni. Tylko małe dzieci będą mogły narzekać, jednak wszyscy przecież wiemy, że „ryby i dzieci głosu nie mają” - jak głosi stare porzekadło. Czekamy, kiedy podobne zmiany zostaną wprowadzone również w Polsce. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 lipca 2019 o 19:07 przez e-wonsz
Wielkie zmiany w 900 sklepach sieci Carrefour w Polsce. Klienci mogą czuć się zaskoczeni
W październiku 2018 roku Parlament Europejski przegłosował zakaz sprzedaży plastikowych jednorazówek, przez co coraz większa liczba firm i wielkich koncernów dostosowuje się do nowych realiów i szuka alternatywnych metod działania na rynku. Wśród nich znaleźli się m.in. McDonald's czy Starbucks. To jednak nie wszystko, bowiem do wielkiej akcji przyłączają się również sklepy. Jednym z nich jest Carrefour, który już od pewnego czasu testował jedno z rozwiązań na terenie kilku sklepów, teraz jednak postanowił zaangażować w akcję wszystkie swoje placówki, a w całej Polsce jest ich niemal 900. 

Całe przedsięwzięcie jest elementem kampanii Art For Food i niestety nie pozostanie z nami na stałe (przynajmniej na razie nic na ten temat nie wiadomo). Chodzi o to, że klienci w sklepach będą mogli podać sprzedawcy własne opakowanie, a ten będzie miał obowiązek włożenia do niego sprzedawanego produktu. Dotyczy to: owoców, warzyw, sera, ryb, ciast a nawet wędlin. 

Wszystko to ma zniechęcić klientów do korzystania z jednorazówek i zwiększyć ich świadomość konsumpcyjną. Cel ten sieć sklepów Carrefour chce zrealizować wraz ze swoimi klientami, co na pewno im się chwali. 

Warto również dodać, że sprzedawca - przynajmniej w teorii - będzie miał obowiązek sprawdzenia, czy podany przez klienta pojemnik nadaje się do przechowywania żywności. W przeciwnym razie może odmówić umieszczenia w nim zakupionego produktu. Jeśli jednak pojemnik będzie się nadawał, to ekspedient na spodzie umieści kod kreskowy do zeskanowania przy kasie i to wszystko - nic skomplikowanego. 

Jest to świetna akcja i bardzo dobre posunięcie ze strony sieci sklepów Carrefour. Można to odczuć patrząc na sposób, w jaki robimy w obecnych czasach zakupy. Każdy pojedynczy owoc, bułkę czy cokolwiek wkładamy do osobnej jednorazówki. Na przyszłość zastanówcie się jednak, czy do takiej jednorazówki na pewno musicie pakować nawet jabłka czy banany, które przecież posiadają własną warstwę ochronną (skórkę). 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 19 lipca 2019 o 19:07 przez e-wonsz
Dlaczego Mona Lisa nie ma brwi? W końcu udało się rozwikłać zagadkę - odpowiedź może was zadziwić
Mona Lisa to prawdopodobnie najbardziej znany portret na świecie. Dzieło mistrza Leonarda da Vinci zostało ukończone w roku 1507, a prace nad nim trwały łącznie 4 lata. Jest to obraz olejny namalowany na drewnie topoli. Niewiele osób zdaje sobie z tego sprawę, ale słowo Mona w dialekcie toskańskim oznacza tyle co Madonna. 

Obraz miał zostać wykonany na zamówienie bławatnika Francesca Gioconda, a przedstawia on jego żonę - Lisę Gherardini. Niestety nie do końca wiadomo, dlaczego kupiec ostatecznie obrazu nie otrzymał, a sam Leonardo woził go ze sobą (obraz, nie kupca) do końca życia. Według jednej z wersji malarz wymusił na kupcu możliwość namalowania jego żony, a następnie odmówił odsprzedania obrazu. Inna wersja zakłada, że pod koniec prac Leonardo był tak przywiązany do swojego dzieła, że nie chciał się go pozbyć. Jednak samo zamówienie nie zostało wymuszone. 

Jeśli dobrze znacie portret, to zapewne wiecie o tym, że z kobietą nie wszystko jest w porządku. Przede wszystkim Lisa nie ma brwi, ma żółtawą cerę, mocno wycofaną linię włosów, charakterystyczny uśmiech oraz opuchliznę na szyi. To wszystko nie jest naturalne, a zdaniem ekspertów jest to objaw choroby. Spróbowali więc zdiagnozować sportretowaną kobietę. Oto do jakich wniosków udało im się dojść. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 16:07 przez e-wonsz
Bill Gates nie jest już drugim najbogatszym człowiekiem na świecie
Kiedy myślimy: „najbogatszy człowiek na świecie” zwykle w pierwszej kolejności do głowy przychodzi nam jedna postać - Bill Gates. Oczywiście niesłusznie, ponieważ nigdy nie był on najbogatszym człowiekiem na świecie, a od pewnego czasu nie jest już nawet na drugim miejscu, które zajmował przez bardzo długi czas. 

Pierwsze miejsce niepodzielnie piastuje Jeff Bezos - założyciel i właściciel marki Amazon. Wartość jego majątku wyliczana jest na 125 miliardów dolarów. Zamiast Billa Gatesa na drugie miejsce wskoczył Bernard Arnault - mniej znana postać, francuski biznesmen, właściciel LVMH. Majątek mężczyzny opiewa obecnie na sumę 107,6 mld dolarów, z czego aż 39 miliardów zdobył zaledwie w ciągu ostatniego roku. 

Bill Gates nie powinien jednak martwić się z tego powodu. Wciąż posiada fortunę warta blisko 107 mld dolarów, przez co zajmuje wysokie trzecie miejsce wśród najbogatszych ludzi na świecie. Warto również dodać, że właściciel Microsoftu rozdaje swoje pieniądze w różnych akcjach charytatywnych. Na samą fundację, którą prowadzi wraz z żoną, przeznaczył aż 35 mld dolarów. 

Jeśli jednak wciąż zastanawiacie się, kim jest Bernard Arnault, to może skojarzycie go z całej akcji, w której biznesmeni i milionerzy z całego świata przeznaczali fundusze na odbudowę katedry Notre Dame. Francuz przekazał na ten szczytny cel aż 224 mln dolarów. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 15:07 przez e-wonsz
Rekordy temperatur w Arktyce nieopodal bieguna północnego! Tak gorąco nie było tam nigdy
Czasem zdarza nam się spojrzeć przez okno na słupek rtęci termometru i ze zdziwieniem zadać sobie pytanie, dlaczego nagle zrobiło się tak gorąco. Tego typu myśli na pewno towarzyszyły wielu z nas kilka tygodni temu, kiedy gdzieś w Polsce otworzyły się chyba bramy samego piekła. Podobne myśli towarzyszyły ostatnio mieszkańcom miejscowości Alert, leżącej zaledwie 800 km od Bieguna Północnego. Kiedy rano wyszli na zewnątrz i spojrzeli na termometry, nie mogli uwierzyć własnym oczom. 

Słupki rtęci wskazywały aż... 21 stopni Celsjusza. Tak wysoka temperatura w tamtej okolicy pojawiła się za sprawą układu wysokiego ciśnienia znad Grenlandii. Eksperci, prowadzący badania w tamtym obszarze Kanady, zwrócili uwagę, że tak gorąco nie było tam nigdy. Jedyny okres, kiedy słupki rtęci wskazywały zbliżone wartości (20 stopni Celsjusza) miał miejsce całe 60 lat temu. 

Temperatury powoli wracają jednak do normy i już za kilka dni całkowicie się ustabilizują. Ciekawostką jednak jest to, że obszary Arktyczne są obecnie cieplejsze od wybrzeża morza Bałtyckiego w Polsce, co na pewno wielu turystów i urlopowiczów doprowadza do szewskiej pasji. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 18 lipca 2019 o 15:07 przez e-wonsz
Biedronka vs Lidl - w końcu wiadomo, który sklep Polacy wybierają częściej
Kiedy myślimy „sklep spożywczy”, zwykle do głowy przychodzą nam dwa miejsca: Biedronka albo Lidl. Te dwa dyskonty obecnie tak bardzo zdominowały nasz polski rynek, że inne tego typu punkty zwykle nie są nawet brane pod uwagę. Czy jednak zastanawialiście się kiedyś, który z tej dwójki wygrywa w wyścigu o klienta z Polski? Pracownicy instytutu Proxi Cloud postanowili to sprawdzić. 

Badanie nie dotyczyło jednak wszystkich grup wiekowych, a obejmowało jedynie tych młodszych mieszkańców naszego kraju, mieszczących się w przedziale wiekowym 18-34. Brało w nim udział 200 tys. osób, choć był jeden warunek - wszyscy oni musieli być użytkownikami smartfonów, co chyba nie jest tak rzadko spotykane w dzisiejszych czasach. 

Z badania udało się wywnioskować, że młodzi klienci pojawiają się w Lidlu średnio 2,5 raza na kwartał, natomiast w Biedronce 3,5 raza na kwartał. Zdecydowanie wygrywa tutaj sklep z owadem w logo. Co ciekawe wyniki pokazały również, że młodzi ludzie robią zakupy niemal w tym samym czasie: w dni powszednie w godzinach 15-16 natomiast w weekendy 10-12. 

Skąd jednak tak duża różnica? Zdaniem ekspertów kluczową kwestią jest tutaj lokalizacja sklepów. Dla większości osób tak naprawdę nie ma większej różnicy, czy idą do Biedronki, czy może decydują się na Lidla. W zdecydowanej większości przypadków liczy się po prostu to, który sklep znajduje się bliżej miejsca zamieszkania czy miejsca pracy. Przecież obydwie sieci mają całkiem zbliżona ofertę oraz ceny. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 lipca 2019 o 18:07 przez e-wonsz
Źródło: https://proxi.cloud/
„Nie no, k***a, co ty mi tu robisz!” - kłótnia dwóch pilotów samolotu wylądowała w internecie i szybko stała się hitem! Posłuchajcie sami
W serwisie YouTube pojawiło się ostatnio bardzo ciekawe nagranie. Na kanale 737Aviation wrzucono zarejestrowaną rozmowę dwóch pilotów nadzorujących lot Boeinga 737 linii Enter Air na trasie Katowice - Antalya (miasto w Turcji). Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie błąd jednego z pilotów, który był Polakiem. Mężczyzna zapomniał wyłączyć mikrofonu, więc w pewnym momencie myślał, że mówi tylko do drugiego pilota, podczas gdy jego słowa trafiały również do centrali. A było to nie byle jakie słowa. 

Była to kłótnia, która dotyczyła systemu pozwalającego na kontrolowanie wznoszenia się samolotu VNAV. Kapitan chciał go użyć w trakcie podrywania maszyny do lotu, natomiast drugi pilot całkowicie go wyłączył i chciał wszystko zrobić ręcznie. Reakcja wyższego rangą pilota wzbudziła spore kontrowersje w internecie. 

Podzieliła również komentujących na dwa wyraźne obozy. Zdaniem jednych kapitan zareagował zbyt gwałtownie i wprowadzał niezdrową atmosferę w miejscu pracy. Inni uważali z kolei, że ostre słowa czasem są potrzebne w tego typu sytuacjach, bo dzięki nim żółtodziób lepiej zapamięta poszczególne procedury. 

Niezależnie od stanowiska, jakie wy zdecydowaliście się przyjąć, trzeba przyznać, że nagranie nie bez przyczyny stało się prawdziwym hitem w internecie. Posłuchajcie zresztą sami, jeśli jeszcze nie mieliście okazji. 

Odnośnie całej sprawy jeszcze nic do końca nie wiadomo, ale przybrała ona już tak wielki rozgłos, że prawdopodobnie pracodawca wyciągnie konsekwencje z zachowania kapitana w stosunku do drugiego pilota. Ten na pewno zapamięta swoją nauczkę na długo.
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 17 lipca 2019 o 17:07 przez e-wonsz
Następna