Nike tworzy pierwsze „inteligentne buty” obsługiwane smartfonem
Pamiętacie film „Powrót do przyszłości”? Akcja drugiej części dzieje się m.in. w roku 2015 i mamy tam do czynienia z kosmicznymi wręcz wynalazkami. Główny bohater lata na deskorolce, która unosi się nad ziemią, zakłada buty, które same się sznurują i ma nawet kurtke, która sama się osusza. Niestety rok 2015 nie wyglądał aż tak dobrze, jak go sobie wyobrażali twórcy filmu. Nie mamy latających deskorolek z prawdziwego zdarzenia, nie mamy kurtek, które schną w kilka sekund i nie mamy tych samosznurujących się butuów. Czy jednak aby na pewno? 

Nike już kilka lat temu - właśnie we współpracy z filmem „Powrót do przyszłości” - wypuściła na rynek linię butów, które automatycznie się sznuruja. Seria była dośc limitowana i przeszła bez większego echa. Tym razem producent postanowił pójść jednak o krok dalej i stworzyć pierwsze inteligentne buty, które będą obsługiwane za pomocą aplikacji w smartfonie. Zobaczcie sami. 
Do ulubionych Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Sytuacja, jak z filmu „Kevin sam w Nowym Jorku”. Polak chciał lecieć do Gdańska, a poleciał w zupełnie inne miejsce
„Kevin sam w domu” - film, który szczególnie mocno upodobali sobie Polacy. W każde święta musi on być emitowany na kanale Polsat, w przeciwnym razie widzowie są bardzo mocno niezadowoleni i wysyłają nawet petycje do zarządu stacji. Polsat jednak uczy się na błędach i od wielu lat dba o to, aby w święta Kevina nie zabrakło. 

Film doczekał się również swojej kontynuacji, zatytułowanej „Kevin sam w Nowym Jorku”. Cieszy się ona odrobinę mniejszą popularnością, jednak naprawdę ciężko było przebić pierwszą część przygód chłopca. Akcja „dwójki” opiera się na tym, że na lotnisku dochodzi do kilku nieporozumień, w wyniku czego tytułowy Kevin ląduje sam w Nowym Jorku i jakoś musi sobie radzić. Niesamowity scenariusz, prawda? W normalnym życiu przecież nie dochodzi do takich sytuacji. Czy jednak na pewno? 

Coś całkiem podobnego miało ostatnio miejsce na lotnisku Leeds/Bradford w Anglii. Polak chciał wrócić do siebie do Gdańska, jednak pech chciał, że wylądował w zupełnie innym miejscu. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 19:01 przez e-wonsz
Pilne - podano wyniki sekcji zwłok Pawła Adamowicza - już znamy przyczynę śmierci
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gdańsku, Grażyna Wawryniuk na specjalne zwołanej konferencji prasowej poinformowała o wynikach sekcji zwłok Prezydenta Gdańska, który został trzykrotnie pchnięty nożem przez Stefana W. Podczas finałowego koncertu Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. „Bezpośrednią przyczyną śmierci pana prezydenta był wstrząs krwotoczny, najprawdopodobniej współistniejący z niewydolnością wielonarządową, będącą wynikiem krwotoku wewnętrznego” - poinformowała rzeczniczka. „Wszystkie rany, obrażenia były zadane z dużą siłą. Na opracowanie ostatecznej opinii będziemy czekali po przeprowadzeniu przez biegłych badań histopatologicznych wycinków pobranych w trakcie sekcji zwłok oraz po zapoznaniu się przez nich z dokumentacją medyczną z okresu hospitalizacji pana Adamowicza” – dodała Grażyna Wawryniuk. Nadal czekamy aż biegli zbadają zdrowie psychiczne nożownika z Gdańska. Od wyniku tych badań zależy, czy napastnik zostanie skierowany na dalsze badania psychiatryczne, czy rozpocznie się jego proces.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 18:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Szokujące informacje - matka nożownika w grudniu ostrzegała policję przed Stefanem W.
Na jaw wychodzą coraz bardziej niepokojące informacje związane z nożownikiem z Gdańska - Stefanem W. Napastnik wyszedł z więzienia na wolność 8 grudnia 2018 roku. Tydzień przed opuszczeniem zakładu karnego przez Stefana W. Jego matka zgłosiła się na policję i prosiła o interwencję w sprawie syna, obawiała się, że po wyjściu z więzienia jej syn może popełnić przestępstwo - ciągle mówił jej o zemście na politykach. „30 listopada 2018 roku do Komisariatu III Policji w Gdańsku zgłosiła się osoba zaniepokojona stanem psychicznym Stefana W., który aktualnie odbywał karę pozbawienia wolności” – mówi asp. Karina Kamińska z gdańskiej policji. „Policjanci jeszcze tego samego dnia wysłali pismo do dyrektora zakładu karnego, w którym przebywał osadzony, informując go o pozyskanej wiedzy. W piśmie tym zwrócili się z prośbą o podjęcie przez zakład karny możliwych dostępnych działań”. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że Stefan W. Miał zostać objęty tzw. ustawą o bestiach. Morderca prezydenta Gdańska mimo skończonego wyroku trafiłby do zamkniętego zakładu dla groźnych przestępców z zaburzeniami psychicznymi. Tak się jednak nie stało. Wyszedł na wolność, a miesiąc później zabił Pawła Adamowicza.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 17:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Żona Pawła Adamowicza opublikowała ważny wpis o pogrzebie Prezydenta. Ma jedną prośbę
Miasto Gdańsk poinformowało właśnie kiedy odbędzie się ceremonia pogrzebowa Prezydenta Pawła Adamowicza. Będzie miała ona miejsce w najbliższą sobotę, 19 stycznia. Prezydenta pożegnają bliscy, przyjaciele i tłumy mieszkańców miasta. W związku z tym wdowa po prezydencie ma jedną ważną prośbę. Małgorzata Adamowicz prosi, by żałobnicy nie przynosili na pogrzeb kwiatów ani zniczy: „We wszystkich miejscach, w których odbywać się będą uroczystości pogrzebowe, będą także wolontariusze oraz puszki WOŚP i Hospicjum im. ks. E. Dutkiewicza. Nie przynoście kwiatów i zniczy. Wspierajcie finansowo te dzieła, bo to są żywe pomniki pana prezydenta. Te dwa dzieła szczególnie umiłował” - przekazała słowa wdowy wiceprezydent Gdańska. Rodzina Adamowicza poprosiła również o nieskładanie kondolencji.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 13:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Wpis żony Pawła Adamowicza na Facebooku wyciska łzy. Napisała coś niezwykłego
Wciąż nie możemy dojść do siebie po śmierci Prezydenta Gdańska Pawła Adamowicza. Włodarz miasta został zamordowany w trakcie finału WOŚP przez 27-letniego Stefana W. Adamowicz został trzykrotnie pchnięty nożem, mimo 5-godzinnej operacji nie udało się go uratować - zmarł w szpitalu następnego dnia. Z mężem nie zdążyła pożegnać się jego żona, która przebywała w Londynie. Mimo natychmiastowo zorganizowanego powrotu Adamowicz zmarł, zanim Magdalena Adamowicz dotarła do szpitala. We wtorek wdowa po prezydencie wrzuciła na Facebooka ostatnie wspólne zdjęcie z mężem na którym możemy zobaczyć ją z córkami - Antoniną i Tereską. Żona zmarłego podpisała fotografię rozdzierającymi serce słowami: "Nasze ostatnie wspólne zdjęcie po najdłuższym cudownym urlopie 06.01.19 LAX. Mimo tragedii ciągle jesteśmy rodziną. Kochanie jesteś ciągle w naszych sercach, w naszych umysłach i w naszych uściskach, w naszych dotykach. Słyszę Twój głos, czuję zapach Twoich perfum .....zawsze, zawsze będziesz z nami”.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 16 stycznia 2019 o 12:01 przez MarcinZfejsa
Źródło: fakt.pl
Ksiądz radzi Martyniukom: "Mąż może się rozpić, mogą się pojawić narkotyki, a żona powinna stać u jego boku"
Przedostatniego dnia 2018 roku Daniel M., jedyny syn gwiazdora disco polo został zatrzymany przez policję za wszczęcie awantury domowej oraz miotanie groźbami karalnymi pod adresem ciężarnej żony oraz sąsiadów. To drugi wybryk Daniela M. w minionym roku, a trzeci w jego przestępczej karierze. Rok wcześniej groził policjantce gwałtem, a jej współpracownika ugryzł w palec. W maju urządził awanturę w rodzinnym domu swojej dziewczyny w Russocicach. Konieczne było wezwanie policji, która znalazła przy Danielu marihuanę. Podobnego znaleziska dokonano 30 grudnia, gdy mężczyzna trzymał ciężarną żonę przed drzwiami mieszkania, nie chcąc jej wpuścić do środka. Po opuszczeniu aresztu Daniel M. przedstawił swoją wersję wydarzeń na Instagramie. Jak ujawnił, jego małżeństwo z Eweliną od początku było fikcją. Twierdzi, że dziewiętnastolatka "wrobiła go w dziecko", a jej rodzice naciskali na ślub, żeby ludzie nie gadali. Początkowo było nawet miło, zwłaszcza gdy po wycenianym na milion złotych weselu obejrzeli z Eweliną prezenty za 800 tysięcy, ale potem szybko się popsuło. Obecnie Daniel jest raczej pewien, że już nie chce jej za żonę. Ksiądz Janusz Koplewski, znany jako "spowiednik gwiazd" tłumaczy w Super Expressie, ze to nic nie szkodzi, bo Ewelina tak czy inaczej "powinna stać u jego boku". Rozwód to jest ostateczność. Dziecko jest w drodze - przekonuje ksiądz. Można się pokłócić, ale trzeba sobie przebaczyć. Właśnie chodzę po kolędzie i namawiam do tego swoich parafian. I nie jest to tyko moje stanowisko, ale i całego Kościoła. Mąż się może rozpić, mogą się pojawić narkotyki, a żona powinna stać u jego boku, pomóc mu. Może być tak samo w drugą stronę. Czytałem, ze tatuś powiedział, że syn powinien się leczyć. I tak powinno być. Pana Zenka uwielbia cała Polska, ja także lubię jego przeboje, dlatego on i jego rodzina są wzorcem dla Polaków. Mogę obiecać jedno: będę się modlił za Martyniuka. Żeby się takie zachowanie nie rozeszło na całą Polskę... - tłumaczy.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 10 stycznia 2019 o 13:01 przez jatoja
Syn Martyniuka pokazał DOWÓD na to, że jego żona jest NIMFOMANKĄ - screen rozmowy
Niedawno 29-letni Daniel M. oskarżył swoją 19-letnią ciężarną żonę o to, że: "wrobiła go na dziecko i zmusiła do ślubu". Później stwierdził, że Ewelina "jest nimfomanką", jako dowód pokazał... screen z rozmowy Eweliny z niejakim Przemkiem. Rozmowa pochodzi z kwietnia i w głowie Daniela ma być najpewniej tym słynnym "dowodem", którym groził byłej ukochanej.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 15:01 przez jatoja
Tak mieszka Kamil Stoch! Willa jak z bajki!
Kamil Stoch wraz z żoną od dawna marzyli o własnym miejscu na ziemi. Ich plany w końcu doszły do skutku. Dom skoczka został wybudowany w jego rodzinnej miejscowości - Ząb i idealnie wpisuje się w regionalną architekturę. Willa Stochów zbudowana jest w stylu góralskim z licznymi oknami i daszkami i wieżyczką. Góralska chata Stocha bez wątpienia stanie się wizytówką Zębu.
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 13 stycznia 2019 o 15:01 przez jatoja
Wczoraj w godzinach popołudniowych zmarł prezydent Gdańska Paweł Adamowicz na skutek rozległych ran zadanych nożem podczas Finału Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. Adamowicz osierocił dwie córki. 9-letnią Teresę i 16-letnią Antoninę. 
Do ulubionych Pobierz Komentarze

Głosy

Dodano 15 stycznia 2019 o 18:01 przez jatoja
Następna